Poszukaj w Google...

poniedziałek, 18 lipca 2011

Ostry tuning wkrętarki

Dzisiaj notka z pogranicza majsterkowania i ASG. Dotyczyć będzie zabaw z prądem we wkrętarce. Skoro jednym ze stopni tuningu karabinka ASG jest wymiana baterii na wydajniejsze ogniwa Li-Po - to czemu nie zrobić tego we wkrętarce? ;-) Tym bardziej że krew mnie zalewała za każdym razem jak kończył się prąd we wkrętarce, a ładowanie to kilkanaście godzin - z LiPo będzie błyskiem;-)

Większość sprzedawanych nam elektronarzędzi akumulatorowych ma w sobie starożytne ogniwa NiCd. Nie lubią one ładowania wysokim prądem (długo trwa ładowanie), źle znoszą zimno, starzeją się, mają efekt pamięciowy, są ciężkie i drogie. Do mojej wkrętarki - nowy akumulator 12V to 130 zł (znalazłem i po 170 zł). Tymczasem w domu mam kilka pakietów LiPo do karabinków. Czemu mam ich używać tylko w weekendy? ;-) Szybka analiza i oto wynik: wysokowydajny akumulator modelarski, firmy Pelikan, o pojemności 1100mAh, napięciu 11,1V i wydajności prądowej 36C (prawie 40A) to koszt ok. 80 zł. Z powodzeniem zmieści się w oryginalnej obudowie i zastąpi NiCd. Jako że posiadam już ten pakiet - koszt przeróbki równy jest zero złotych. Pakiet LiPo jest lekki, wydajny prądowo, odporny na zimno, nie ma efektu pamięciowego i najlepsze można naładować do pełna w 10 minut! Jak to zrobić?




Odkręcamy cztery śrubki które spajają cały moduł. Dwie od razu możemy wyrzucić, nie będą już raczej potrzebne. Otwieramy i widzimy to co poniżej. Wieeeeeelka kupa ogniw NiCd.


Z całego pakietu interesuje nas tylko plastikowa góra ze stykami. Przecinamy blaszki, aby ją odzyskać. Usuwamy ogniwa NiCd. Teraz za pomocą lutownicy, dwóch kabelków i złączki do karabinka konstruujemy to co poniżej:


Za pomocą kleju termicznego, lub innego jaki mamy pod ręką - wklejamy styki na miejsce w obudowie akumulatora. Użycie wtyczki do karabinka nie jest konieczne, można akumulator LiPo podłączyć na stałe, wówczas jednak nie użyjemy go do innych celów. Trzeba też będzie przerobić starą ładowarkę, tak aby dała się podłączyć do mikroprocesorowej ładowarki LiPo. Generalnie trzeba pomóźdżyć i uwzględnić własne zasoby i potrzeby.


Kiedy już mamy wklejone styki (pamiętać oczywiście należy o biegunowości), Podłączamy baterię LiPo. Na fotce porównanie wielkości obu typów ogniw. Teraz dwiema śrubkami skręcamy baterię i można pracować. Wadą pewną jest zmiana wyważenia wkrętarki kiedy ją stawiamy. Dużo łatwiej się przewraca, trzeba uważać. Jeśli komuś to bardzo przeszkadza - można dociążyć puszkę akumulatora. Ja jednak cenię sobie zmniejszenie wagi. Do akumulatora LiPo warto podłączyć tzw. lipo guarder - mały układ elektroniczny, pilnujący aby nie doprowadzić do zbytniego  rozładowania. Po zakończeniu pracy - rozkręcamy obudowę akumulatora i wyjmujemy pakiet. Przyda się na strzelance;-)

Wszystkie czynności wykonujemy na własną odpowiedzialność. Ja tylko wskazuję kierunek;-)

6 komentarzy:

  1. Piotrze, a czy dla wkrętarki 18V można połączyć dwa ogniwa 11,1 (3S)+ 7,4(2S) = 18,6V ? I korzystając z okazji się zapytam, czy Twoją ładowarką można w tym samym czasie ładować oba ogniwa 3S i 2S? Burza zniszczyla mi ładowarkę do wkrętarki, więc rozważam tuning zamiast zakupu nowej ładowarki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Możesz podłączyć taki zestaw, ale koszty będą duże. Dwa pakiety - za dobre Pelikany dasz ok. 170 zł w sumie. Tańsze Zippy czy inne wynalazki - kupisz za 100 zł oba. Do tego ładowarka mikroprocesorowa - najtańsza to 45 zł, ale ładowanie jednego pakietu będzie trwało ponad godzinę. Porządna ładowarka to ponad 200 zł. Z tym że jak kupisz tanie pakiety LiPo - to nie nałądujesz ich szybciej niż w pół h - bo nie są do tego przystosowane. W sumie więc będziesz ładował taki zestaw godzinę.

    Jeśli to akceptowalny czas i masz jeszcze inne dodatkowe zastosowanie dla takich pakietów - to operacja może być opłacalna.
    Jak pisałem w notce - ja to wszystko miałem w domu.

    OdpowiedzUsuń
  3. te wtyczki czerwone to masakra, bardzo źle znoszą duże prądy, proponuje xt60

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja akurat w takie rzeczy się nie bawię. Dysponuję elektronarzędziami, ale jeśli tylko coś poważnie się zepsuje to wolę kupić coś nowego niż zrobić sobie krzywdę samodzielnie naprawionym sprzętem. Zepsuła mi się właśnie wkrętarka i myślę, że strona https://www.interblue.pl/ pomoże mi znaleźć nową.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie napisane. Jestem pod wrażeniem i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie samo posiadanie elektronarzędzi jest niezwykle fajną sprawą i warto aby miały one dobre akumulatory. Mi podoba się to co przeczytałem na stronie https://twojepc.pl/news41045/Gdzie-sa-wykorzystywane-akumulatory-litowo-jonowe.html i wiem już gdzie wykorzystuje się akumulatory litowo-jonowe.

    OdpowiedzUsuń