Poszukaj w Google...

poniedziałek, 16 maja 2011

Dell Streak

Minął rok odkąd zmieniłem G1 na Motorolę Milestone. To długo. Dlatego nadeszła pora na kolejną zmianę ;-) Padło na Della Streak z ekranem o przekątnej 5". To już nie telefon, a jeszcze nie tablet. Takie urządzenie stoi okrakiem między dwiema rodzinami, ale w moim wypadku zostało mianowane telefonem, bo potrzebuję głównie tej roli. Producent jednak twierdzi że to tablet z funkcją telefonowania - co niestety zostało wyraźnie podkreślone w kilku momentach o których napiszę poniżej. Mój Dell jest bardzo przemyślanym wyborem, nie kierowałem się impulsem, starannie przeanalizowałem potrzeby i możliwość ich zaspokojenia przez urządzenia dostępne na rynku. 

Streak, przy niemałej Motoroli Milestone

Streak 5 nie jest dla każdego. To jest jasne jak tylko na niego spojrzymy. Jest duży i dobrze leży w ręce kogoś kto ma minimum 175 cm wzrostu. Osoby mniejsze po prostu będą miały problem z trzymaniem go. W moim wypadku przy 182 cm - ten kłopot nie istnieje;-) Mogę go też przyłożyć do ucha i porozmawiać bezpośrednio. Mimo rozmiarów - jeszcze nie razi. Zresztą prawdziwy miłośnik gadżetów nie może przejmować się takimi duperelami;-) W moim konkretnym przypadku wielkość Streaka nie ma i tak znaczenia - rano zakładam na ucho słuchawkę Bluetooth, a wieczorem zdejmuję. Nie lubię prowadzić rozmów z telefonu trzymanego w ręce, a dziennie spędzam około godziny (czasem więcej) na ustalaniu masy drobiazgów przez telefon. Streak nie zmieści się też do kieszeni spodni, jak każdy inny telefon. Ja noszę go w kieszeni bluzy, lub torbie na drobiazgi - nie przeszkadza mi ten rozmiar. Gdyby miał siedem cali - to byłby już problem. 


Zajmę się dzisiaj kilkoma drobiazgami, na pełniejsze opinie przyjdzie czas później. Streak po wyjęciu z pudełka miał system 2.2.2 i pochodzi z polskiej, oficjalnej dystrybucji. Działa jak szatan - wszystko szybko i sprawnie, ekran robi znakomite wrażenie, ale niestety jest kilka bardzo męczących wad. Po pierwsze w systemie mamy do wyboru klawiaturę standardową i Swype. Tyle że Swype nie ma polskiej biblioteki. A producent - wbił ją w system jako integralną część, a nie program dodatkowy. Skutkiem jest niemożność używania i zmiany na inną wersję. Bo aby ją odinstalować - trzeba zrobić root'a na urządzeniu. Nie znalazłem jeszcze jednak takiej możliwości na systemie 2.2.2 - trzeba będzie zatem poczekać. Ubolewam, bo właśnie Swype pozwoliło mi zrezygnować z zakupu urządzenia z fizyczną klawiaturą. A tu taka radosna niespodzianka.



Drugim fantastycznym wręcz dowcipem marketoidów Della jest zaklasyfikowanie Streaka jako tabletu. Ustalono więc że domyślną orientacją ekranu będzie landscape (pejzaż) - zatem kiedy wyłączymy czujnik obrotu - urządzonko ustawia się w tym trybie. I teraz ktoś taki jak ja, który nie lubi majtania ekranem - ma problem. Z inspekcji w Google - takich nieszczęśników jest więcej, a rozwiązania nie ma. Streak domyślnie ma landscape i już. Jest tylko jeden sposób. Mało elegancki, ale jest. Odpalić Android Market, zainstalować z niego ADW Launcher (a ja go za bardzo nie lubię, poza tym kupiłem Launcher PRO) i ustawić jako domyślny. Następnie w jego ustawieniach wchodzimy w System Preferences i zaznaczamy System persistent. Opcja Home Orientation zostanie wyszarzona, wracamy więc do głównego ekranu i cieszymy się pionową orientacją (portrait). Tyle że to przypomina struganie wykałaczki siekierą. Komu przeszkadzało dodanie prostej opcji w menu - domyślna orientacja ekranu??? 

Trzecia pułapka -  kiedy jednak zdecydujemy się na zmianę przyzwyczajeń i jednak używać go poziomo z włączoną autorotacją - zauważyć można wręcz nadgorliwość w obracaniu ekranu, a momentami straszliwą niechęć do tej czynności. Oznacza to że trzeba zrobić kalibrację czujnika. Jak tego dokonać? Odpalamy telefon trzymając wciśnięty klawisz aparatu. Uruchomi się tryb Fastboot. Po prawej stronie ekranu mamy klawiaturkę. Wbijamy *#301# - zobaczymy menu serwisowe. Wstukujemy na klawiaturce 08 i Enter. U góry ekranu mamy przycisk Run. Kładziemy telefon na idealnie płaskiej powierzchni i naciskamy go. Po chwili pojawi się raport że kalibracja wykonana. Naciskamy Save. Na kolejnym ekranie dostajemy informację że jeszcze dwa czujniki wymagają kalibracji. Pierwszy to czujnik zbliżenia - zatem przykrywamy dłonią okolice słuchawki. Czujnik światła można zaś oświetlić np. latarką. Z ekranu powinny zniknąć czerwone zaznaczenia i u góry pojawi się przycisk Pass. Naciskamy i to koniec operacji. Aby wyjść z Fastboota - najprościej wyjąć baterię. Bardziej elegancki sposób to wpisanie 00 i Enter. Po powrocie do głównego menu wbijamy  * # 7589 i kiedy pojawi się nowe menu - przyciskami głośności wybieramy OS i zatwierdzamy przyciskiem aparatu. Na kolejnym ekranie raz przycisk głośności i znowu aparat. Ekran zrobi się biały i po ok. 15 sekundach telefon zrestartuje. Po kalibracji ekran zachowuje się zdecydowanie lepiej. 

Czwarta "pułapka" jest powiązana z tą pierwszą. W systemie wetknięto sporo programów które nawet jeśli są zbędne - nie dają się odinstalować. Trzeba zrobić root'a. Procedurę opisałem kilka dni temu - zatem do dzieła, jeśli komuś przeszkadzają;-)

W sumie jestem zadowolony. Parę minusów na które mogę przymknąć oko (w Motoroli było tego więcej), plusów za to cała armia. Ale o plusach i radości użytkowania - nieco później. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza