Poszukaj w Google...

czwartek, 5 maja 2011

Zrastam się;-)

To już niemal miesiąc od złamania obojczyka. Notkę piszę dla nieszczęśników którzy może teraz a może jutro złamią swój obojczyk i szukać będą w necie informacji o tym;-) Nie martwcie się, boli tylko 4-5 dni. Tylko te pierwsze są najgorsze, ale da się przeżyć i to bez środków przeciwbólowych. Po miesiącu jest już luzik. Czuję tylko lekkie bóle kiedy ruszę ręką nieco poza zakres w jakim była używana - to raczej efekt nieużywania jej w pełni. Na temblaku nosiłem ją tylko ok. 4-5 dni, później zazwyczaj dłoń w kieszeni. Cały czas mam na plecach ortopedyczną ósemkę - przez 24h/dobę Zupełnie spokojnie siedziałem też przy komputerze. Kontrola lekarska po 3 tygodniach od złamania, połączona z rentgenem - wykazała że zrost jest prawidłowy. Kość nie zrasta się idealnie jak była, ale w przypadku obojczyka nie jest to problemem. Ważne żeby prosto w osi.

Sama wizyta kontrolna - finansowana przez NFZ, w szpitalu, a ja czułem się jak w prywatnej klinice. Zajechałem na 14:00 - jak byłem umówiony. Od razu wejście do gabinetu, tam szybka kontrola manualna i skierowanie na prześwietlenie. Rejestracja RTG - 10 metrów dalej. Zapis w pół minutki, do gabinetu też nie ma kolejki, wchodzę, staję przy machinie - szybki strzał i wychodzę. Pięć minut później do gabinetu ortopedy, który już ma fotę na ekranie kompa. Powiększa, ogląda i wyrokuje że jest ok. SZOK!

Jeśli więc łamiecie sobie coś w Warszawie - należy dać się zawieźć do szpitala MSWiA na Wołoskiej;-) Polecam. 

Zestaw żartobliwych, złotych rad dla złamańców wygląda następująco:
- zaplanuj do którego szpitala chcesz trafić w razie urazu
- nie łam obojczyka, raczej palce u nóg
- nie daj się nabrać na pożeranie zimnych nóżek jeśli ich nie lubisz - kup sobie żelki na żelatynie
- cierpliwie czekaj aż się zrośniesz
- nie przeciążaj złamanej części zbyt szybko

Zdrowiejcie w spokoju i oby jak najmniej bolało. Ja za dwa tygodnie dosiądę roweru i skutera. No może za trzy;-) 



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza