Poszukaj w Google...

piątek, 24 lipca 2009

Historia pewnego numeru - cz.1

Jakieś 10 lat temu na rynku GSM pojawił się w Polsce nowy gracz - IDEA. Zasięg miał marny, działał tylko w DCS początkowo, ale miał niezłe ceny i świetny BOK. Stwierdziłem że dam mu szansę i pożegnałem PlusGSM. Idea bardzo mi się przez lata podobała (no tak ze 3-4 lata), ale później zaczęła się staczać z jakością usług. Stopniowo obcinali pewne przydatne funkcje, ograniczali ilość konsultantów w BOK, organiczali godziny pracy BOK, przy przedłużaniu umowy stosowali dziwne sztuczki. 

Chciałem przedłużyć umowę w Orange - miałem abonament który składał się z części telefonicznej i internetowej. Za połączenia głosowe płaciłem 55 zł, zaś za internet 25 zł. W sumie dość sympatyczna kwota 80 zł. Co ciekawe o ile część rozmowną wykorzystywałem do zera, to internetowej raptem 15-20%.  Przy próbie podpisania nowej umowy - okazało się że Orange wogóle nie interesuje mój pakiet internetowy - abonament wynosi 55 zł i od tego policzą mi cene nowego aparatu. Oczywiście te telefony które mnie interesowały nagle osiągnęły cenę 1000 zł. Żeby było zabawniej - tańsze były w Media Markt bez cyrografu;-)  Zazwyczaj kupowałem sobie aparat na wolnym rynku, a od operatora brałem usługi, ale tym razem chciałem konkretny model telefonu w ramach dwuletniej umowy. 

Stwierdziłem że tak się bawić nie będziemy - idę sobie z tej piaskownicy z moim numerem. No i poszedłem... 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza