Na co najpierw zwraca uwagę facet kiedy widzi zgrabną kobietę? Oczywiście że na piersi i tyłeczek. W zależności od tego od której strony widzi ją najpierw;-). Kobiety wcale nie są od mężczyzn gorsze - też lubią obciąć wzrokiem zgrabny męski tyłeczek. Lata patrzenia na tyłeczki przyzwyczaiły nas do takiego widoku:
Widać kształtną pupkę, na której opięte są podkreślające kształty dżinsy. Mniam. Tylna kieszeń centralnie na dupci i to było normalne. Wszystko byłoby dobrze w dalszym ciągu gdyby jakiś kretyn (kreator) mody nie wpadł na szatański pomysł.
Notki o różnych bolączkach dnia codziennego, sposobach radzenia sobie z nimi i optymistycznym spojrzeniu na świat, niekoniecznie przez różowe okulary;-)
Poszukaj w Google...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty
sobota, 23 stycznia 2010
piątek, 9 października 2009
sobota, 5 września 2009
Pewien konkurs i jego nagroda
Dzieciaki lubią różne rzeczy. Słuchaja muzyki, której taki wapniak jak ja nie znosi, oglądają strony w necie na które nawet pijany bym nie zajrzał. Moja córka nie odstaje od reszty i zwiedza pudelki, plotki i kotki peel. Eksplorując kotka odkryła że zbliża się zorganizowane przez ten portal, oraz Electronics Arts i Sony - Simowisko, czyli spotkanie miłosników Sims. Zasadniczo wszystkich wersji, ale z racji marketingowych - najmilej widziani są Ci co kupili "trójkę". Impreza odbyć miała się w sobotni poranek i potomstwo zarządziło wycieczkę, bo w Sims rąbie ile wlezie. Cóż było robić - naładowałem urządzenia elektroniczne, żeby się nie nudzić na miejscu i pojechalim...
Generalnie zielono było dość mocno, grała muzyka i sporo "młodzieży" się kręciło. Co pół godziny odbywał się konkurs jakowyś na scenie lub w jej okolicach. Zapowiedziałem córce że nie wyobrażam sobie że będzie się snuła bezproduktywnie między ludźmi - ma wziąć udział i coś wygrać, aby imprezka owocna była. Dziecko mam szkolone i posłuszne nadzwyczajnie - zaatakowało konkurs wiedzy o kotku. Wycięło bez litości konkurencję, obnażając brutalnie ichnią lichość umysłową (no jedną godną konkurentkę miała). Zdobyła nagrodę główną - PSP Slim. Dla niekumatych - małego Sony Plej Stejszyn. Takie ręczne dupełko z grami.W sklepie jak sprawdziłem - 750 dukatów brzęczącą monetą położyć trzeba.
No i nie miała baba kłopotu;-) Po powrocie do domu rozpakowujemy pudełeczko z nagrodą i co widzimy? Kartę gwarancyjną;-) A co w tym śmiesznego? Ano to że nosi ona datę - konkretnie gwarancja odpalona została w 2006 roku. Czyli Agora wyciągnęła tą nagrodę ze swojego pojemnego magazynu nagród wszelakich. Dobrze że używana nie była, opakowanie wyglądało na fabryczne. Spodziewałbym się po takiej firmie trochę poważniejszego podejścia.
Nic to, damy rade. Jakieś 84 zyla wydałem na NFS Undercover. I tak sobie gramy z córką na zmianę;-) Ale sprawdziłem w necie - już wiem że jako następną kupię jej Lemmingi - grę z mojego "dzieciństwa" ;-)
Generalnie zielono było dość mocno, grała muzyka i sporo "młodzieży" się kręciło. Co pół godziny odbywał się konkurs jakowyś na scenie lub w jej okolicach. Zapowiedziałem córce że nie wyobrażam sobie że będzie się snuła bezproduktywnie między ludźmi - ma wziąć udział i coś wygrać, aby imprezka owocna była. Dziecko mam szkolone i posłuszne nadzwyczajnie - zaatakowało konkurs wiedzy o kotku. Wycięło bez litości konkurencję, obnażając brutalnie ichnią lichość umysłową (no jedną godną konkurentkę miała). Zdobyła nagrodę główną - PSP Slim. Dla niekumatych - małego Sony Plej Stejszyn. Takie ręczne dupełko z grami.W sklepie jak sprawdziłem - 750 dukatów brzęczącą monetą położyć trzeba.
No i nie miała baba kłopotu;-) Po powrocie do domu rozpakowujemy pudełeczko z nagrodą i co widzimy? Kartę gwarancyjną;-) A co w tym śmiesznego? Ano to że nosi ona datę - konkretnie gwarancja odpalona została w 2006 roku. Czyli Agora wyciągnęła tą nagrodę ze swojego pojemnego magazynu nagród wszelakich. Dobrze że używana nie była, opakowanie wyglądało na fabryczne. Spodziewałbym się po takiej firmie trochę poważniejszego podejścia.
Fotka może nie najlepszej jakości, ale co trzeba to widać.
Nic to, damy rade. Jakieś 84 zyla wydałem na NFS Undercover. I tak sobie gramy z córką na zmianę;-) Ale sprawdziłem w necie - już wiem że jako następną kupię jej Lemmingi - grę z mojego "dzieciństwa" ;-)
piątek, 28 sierpnia 2009
Kobieta i buty
Pewnie narażę się kobietom, ale co mi tam. Najwyżej mi któraś powie że się nie znam. Chciałem zwrócić uwagę facetów na kobiece stopy. Łatwiej będzie oczywiście żonatym, bo mają kobietę na codzień, gdzieś obok i mogą obserwować swoją hodowlę;-) Każdy kto był kiedykolwiek z kobietą na zakupach obuwniczych zapewne zauważył że samice nasze kochane najczęściej kupują coś, na co facet nawet by nie nasrał, nie mówiąc o oglądaniu, a już nie daj "buk" - kupnie.
Jakieś obleśne, błyszczące klapeczki, albo inne szpileczki. Jak szpileczki - to co najmniej 5 cm. Jak w tym biegać po żwirze? Tego nikt nie wie, a już na pewno nie kobieta. A po co biegać po żwirze w szpilkach? No cóż - zboczeńcy i gwałciciele starannie wybierają miejsce ataku i czasem trzeba drałować po żwirku;-)
Przyglądając się na codzień kobiecym stopom, w różnym obuwiu, zauważyłem pewne prawidłowości. Otóż zasadniczo każda kobieta ma zaczerwieniony tył stopy, tuż nad piętą (nie wiem jak sie to fachowo nazywa). A dlaczego? A bo paseczki od różnych bucików struganych przez chińskie rączki obcierają. Do tego dorzucam plasterki ponaklejane w okolicy dużego palca. Też otarcia od niewygodnych butów. Kobiety wydają sporą kasę na coś co jest diabelnie niefunkcjonalne i niewygodne po prostu. Kwestie estetyczne pomijam, bo większość butów jakie widzę na damskich nogach brutalnie gwałci mój zmysł smaku i poczucie elegancji.
A teraz niech każdy facet chodzący na co dzień w solidnych, dobrej klasy oddychających butach zastanowi się kiedy ostatnio nakleił jakis plaster na otarcie stopy? Nigdy? Oczywiście że nigdy. Pomijam tutaj mężczyzn chodzących w jakichś wynalazkach obuwniczych - ma byc solidny bucior. Kobiety wydają kasę na leciutkie klapeczki, albo szpileczki, albo pantofelki, które kaleczą ich skórę, nie zapewniają stabilności, sa obleśne wizualnie, nietrwałe (nawet jakby były trwałe to i tak za 3 m-ce są niemodne) i niewygodne. Twierdzą przy tym że to świetny zakup, bo była promocja, lub przecena. Udają też że im w tym wygodnie. Ja tego nie rozumiem i nie kupuję - mi na szczudłach nie jest wygodnie i nie uwierzę że kobiecie jest. Pomijam oczywiście kwestie zdrowotne zasuwania X godzin dziennie w takim szpiczastym obuwiu. Gdyby Matka Natura chciała żeby kobiety były wyższe - to by były wyższe. Albo by im dała inaczej zbudowaną stopę... A tak - kobiety próbują oszukać i zakląć rzeczywistość, płacąc za to własną niewygodą...
Jakieś obleśne, błyszczące klapeczki, albo inne szpileczki. Jak szpileczki - to co najmniej 5 cm. Jak w tym biegać po żwirze? Tego nikt nie wie, a już na pewno nie kobieta. A po co biegać po żwirze w szpilkach? No cóż - zboczeńcy i gwałciciele starannie wybierają miejsce ataku i czasem trzeba drałować po żwirku;-)
Przyglądając się na codzień kobiecym stopom, w różnym obuwiu, zauważyłem pewne prawidłowości. Otóż zasadniczo każda kobieta ma zaczerwieniony tył stopy, tuż nad piętą (nie wiem jak sie to fachowo nazywa). A dlaczego? A bo paseczki od różnych bucików struganych przez chińskie rączki obcierają. Do tego dorzucam plasterki ponaklejane w okolicy dużego palca. Też otarcia od niewygodnych butów. Kobiety wydają sporą kasę na coś co jest diabelnie niefunkcjonalne i niewygodne po prostu. Kwestie estetyczne pomijam, bo większość butów jakie widzę na damskich nogach brutalnie gwałci mój zmysł smaku i poczucie elegancji.
A teraz niech każdy facet chodzący na co dzień w solidnych, dobrej klasy oddychających butach zastanowi się kiedy ostatnio nakleił jakis plaster na otarcie stopy? Nigdy? Oczywiście że nigdy. Pomijam tutaj mężczyzn chodzących w jakichś wynalazkach obuwniczych - ma byc solidny bucior. Kobiety wydają kasę na leciutkie klapeczki, albo szpileczki, albo pantofelki, które kaleczą ich skórę, nie zapewniają stabilności, sa obleśne wizualnie, nietrwałe (nawet jakby były trwałe to i tak za 3 m-ce są niemodne) i niewygodne. Twierdzą przy tym że to świetny zakup, bo była promocja, lub przecena. Udają też że im w tym wygodnie. Ja tego nie rozumiem i nie kupuję - mi na szczudłach nie jest wygodnie i nie uwierzę że kobiecie jest. Pomijam oczywiście kwestie zdrowotne zasuwania X godzin dziennie w takim szpiczastym obuwiu. Gdyby Matka Natura chciała żeby kobiety były wyższe - to by były wyższe. Albo by im dała inaczej zbudowaną stopę... A tak - kobiety próbują oszukać i zakląć rzeczywistość, płacąc za to własną niewygodą...
Subskrybuj:
Posty (Atom)



